poniedziałek, 23 stycznia 2012

Skok we mgle

Jak wiele możemy stracić mając nadzieję na lepsze...
Jak wiele ciepła potrafi zniknąć po jednym słowie...
Gdy umierają sny giną marzenia, jednak, po co śnić, kiedy już marzeń nie masz...

Człowiek często podejmuje decyzje, czasem błahe, czasem ważne. Problem w tym, że właśnie obawa przed konsekwencjami chroni nas przed ich podjęciem. Czasem jednak musisz je podjąć, bez względu na rezultat, abyś wiedział, że podjąłeś starania, a nie skończyłeś na niczym. Ból ubogaca, jednak nie daj się mu pochłonąć.

Przyszło mi podjąć jedną z najważniejszych dotychczasowych decyzji. Zwlekałem, ale w końcu musiała nadejść chwila, by odwaga wzięła górę. Niestety, życie to nie bajka. To dramat, smutna opowieść o ludziach, część z nich jest szczęśliwa, inni stoją na uboczu szukając swojego miejsca w tym świecie. Czasem widzą blask nadziei, jednak ich cel przesłania mgła. Wkraczają w nią, idą, lecz u celu jest przepaść. Nie każdy podejmuje decyzję, aby skakać, bo może mu się nie udać. Skoczyłem, jednak mimo, iż miałem nadzieję, że to jest moje miejsce, została ona rozwiana.

Sny przestają być ważne, jeśli wiesz, że to tylko złudzenia. Inaczej patrzysz na świat, jakby trzeźwiej. Jednak nie bójcie się tego skoku. Mi się nie udało, pewnie nigdy nie znajdę swojego miejsca... taki mój los. Teraz radosne wspomnienia niegdyś zostają kolejnym cienień, kolejną raną.

Na razie robię przerwę w blogu, bo mam wyjątkowo dużo do przemyślenia.

wtorek, 17 stycznia 2012

Dzień za dniem

Witam Was.
Jak pewnie wiecie (tak właśnie), kilka województw rozpoczęło ferie - moje nie, ale nie narzekam.
Ale nie o tym dziś będę pisał, lecz o... a właściwie nie wiem. Nudzi mi się, a uczyć mi się nie chce, bo nie wiem, czy zaliczyłem już serię na pracowni, czy nie. Jak bardzo może się nie chcieć uczyć jeszcze nie wiem, bo zenitu nie osiągnąłem - wręcz przeciwnie. Wbrew mojemu lenistwu zaliczyłem co miałem zaliczyć, a nawet zrobiłem kilka prac na konkursy.
A teraz (trochę spóźnione) plany na nowy rok oraz osiągnięcia na dzień dzisiejszy:
Plany:
- Po 18-tce zapisać się na karate (bo teraz mama mi nie pozwala, a trzeba podpis opiekuna i lekarza; shit)
- Przeczytać kilkanaście wybranych książek oraz dokończenie Trylogii
- [TOP SECRET] - ujawnię, dopiero jak się spełni, żeby nie wykrakać
- Ogarnąć się w jakiejś jednej dziedzinie sztuki lub literatury
- Pojechać na jakiś porządny koncert
- Założyć sobie konto/lokatę
- Iść do wyborów
- Oddać krew, ew. szpik kostny
- Podjąć w końcu próbę nauki (tak, tylko próbę, ale może będzie więcej...)
- Przejść do trzeciej klasy bez problemów
No, to by chyba było na tyle. [TOP SECRET] ma kilka punktów, ale nie chce o tym na razie mówić, żeby nie wykrakać.
Osiągnięcia w tym roku:
- 4 przeczytane książki ("Ja Inkwizytor: Dotyk Zła", "Anioł", "Zwiadowcy: Tom I", "Między mieczem, a piorunem".
- Uczestnictwo w 2 konkursach pozaszkolnych
- Zaliczenie matmy i chemii
- Uczestnictwo w WOŚP-ie

Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi odnośnie bloga - śmiało.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Gdzie stary świat?

Ostatnio dopadała mnie straszna melancholia. Za tymi dobrymi czasami, za szczęściem, które może być tak blisko, a boje się po nie sięgnąć, by nie prysło, za szybko przemijającymi chwilami. Nasłuchałem się starej muzyki, która znów obudziła we mnie pragnienie błogiego spokoju, czasu, który spędziłbym tylko z przyjaciółmi. Kiedyś przyjdzie taki czas, kiedyś będzie lepiej. Jutro znów wstanę i będę wiedział, że kolejny dzień będzie zabijał czas. Znów będę tęsknił za przyjaciółmi, z którymi tak rzadko mogę się zobaczyć. Ale jeszcze tylko chwilę.
Dzisiaj miałem okazję iść po kolędzie z księdzem. Zawsze to jakaś kasa, a przy okazji można zobaczyć ciekawe rzeczy i pogadać z ludźmi. Miałem szansę zobaczyć wspaniałą galerię pewnej byłej nauczycielki, genialne rysunki, obrazy oraz mozaiki. Tak pomyślałem sobie, że może kiedyś sam zrobię jakąś taką prywatną galerię ulubionych twórców...
Czasem nagle robi mi się smutno i wtedy nie mogę się na niczym skupić, bo myśli zaprzątają mi różne, wyższe sprawy - nigdy nie jest wiadome co, ale nic związanego ze szkołą, czy codziennymi troskami. Czy i Wam zdarzają się takie odskocznie od szarej rzeczywistości do tego lepszego świata ukrytego w naszym umyśle?


Postanowiłem, że jeżeli ktoś chce zadać mi jakieś pytanie to proszę napisać w komentarzu, jak wcześniej "priv:". Odpowiedzi zamieszczę w najbliższym czasie, tzn. jak uzbiera się kilka pytań lub będę je zamieszczał po jednej pod kolejnymi postami.