niedziela, 27 listopada 2011

Co raz bliżej święta...

...co raz bliżej wolne. Ach nareszcie. W końcu będzie chwila wytchnienia od tej głupiej szkoły i okazja do wyspania się. Tak sobie wczoraj pomyślałem, znowu, jak by była miło, gdyby zrezygnować ze szkół i powrócić do systemu gildii. Każdy mógłby się uczyć tylko tego, co mu jest potrzebne lub tego czego chce się uczyć, a nie łazić bez sensu na lekcje, które i tak mu się nigdy do niczego nie przydadzą.
Wiele rzeczy, które kiedyś były, moim zdaniem, lepsze niż są teraz. niestety przeminęło. Mamy niby tego ministra edukacji, ale czemu zlikwidowali w technikach (przynajmniej moim) wszelkie zajęcia artystyczne lub takie, które dają możliwość samorealizacji. Trzeba się niestety z tym pogodzić, albo wziąć się za politykę xD


Mijają dni, mijają lata, czas kradnie chwile życia ciągle.
Żyjesz, dla siebie, czy dla świata? stoisz, co widzisz w swoim oknie?
Dzień za dniem to samo, nic się w świecie nie zmienia.
Gdy zasypiam, czy gdy budzę się rano, wiem, on nie da chwili wytchnienia.