Z każdym dniem kolejnym coraz trudniej żyć,
stanąć przeciw kłamstwom, nadal sobą być.
Czemu jest tak trudno spełnić swe marzenia?
Prawda oraz miłość - czy ich już tu nie ma?
Lód łza słona topi, gniew piece rozpala,
zła władza tu rządzi i kłamstwo pochwala.
Czemu chcą nas zepchnąć - ludzi z ideami,
niszczą kraj ojczysty durnymi rządami.
Non possumus krzyknąć nikt już nie potrafi,
a gdy się ktoś znajdzie, wnet do piachu trafi.
Dobrego człowieka na bok się odtrąca,
komunizm powrócił - ręka królująca.
Podoba mi się. Treściwe i szczere. Trochę smutne, ale to już życie.
OdpowiedzUsuńMi też się podoba. Samo ułożenie myśli, nie... jej treść jakby. Mój umysł czegoś takiego nigdy nie będzie potrafił wytworzyć, więc podziwiam również.
OdpowiedzUsuńCo do komentarza... chyba z wczoraj - na Hermafrodytycznym plebsie jest zastój trochę. A ja nie chcę pisać 2 postów pod rząd. Namów innych autorów. (; Ja próbuję, ale nieskutecznie widocznie.
Chyba, że tym masz ochotę coś napisać, to proszę, mogę cię dodać do autorów. (;