W końcu jakieś pozytywy. Siedziałem w szkole od 7.10 do 16.30, autobus przyjechał o 17.20, ale nie jest tak źle. Zaliczyłem 2 pracownie i obie wejściówki. Dostałem + i -4 na polskim |:(
Pospałem sobie na angielskim, dzięki czemu odreagowałem stresy dnia codziennego.
Jutro mam znowu praktyki... pierwszy raz od trzech tygodni... tak jakoś zleciało. Nie wiem co mr. Gąsior powie na to, że nie mam układu scalonego, ale lutownicy nie mam sprawnej... Ale pewnie będzie ciekawie, jak zwykle: państwa-miasta, jakieś szkice w zeszycie, ew segregowanie rezystorów z pomocą uszkodzonego miernika.
A co u Was? Też nie możecie się doczekać piątku? DŁUŻSZY WEEKEND, YEA!
Gratuluje 4 z polaka ^^ Kompletnie nie wiem o czym opowiadasz: pracownie, rezystory...brrr. Co do moich oczekiwań na piątek- jak to dobrze, że niepodległość jest z nami :3
OdpowiedzUsuńByle do piątku <3
OdpowiedzUsuń