niedziela, 6 listopada 2011

Szkoła

Za jakie grzechy wysyłają nas do szkół? I po co te oceny? To wszystko jest takie przytłaczające... nie byłem na jednej pracowni przez to, że mnie na turniej wzięli, a teraz każą odrabiać poza moimi lekcjami. I wspaniale - jutro mam lekcje od 7.10 do 16.30, ale przyjaciółka zaproponowała wagary, więc o 13 możliwe, że mi się lekcje skończą.
Wy też macie takie problemy ze szkołą? Nie wiem dlaczego wybrałem technikum elektroniczne, ja nawet matmy nie lubie... głupie wybory mają jednak czasem pozytywne rezultaty. Nie będę o nich opowiadał, bo to bardziej moje prywatne sprawy, ale suma sumarum trzeba męczyć się w tym psychiatryku...
Powinni dać z tydzień wolnego na odreagowanie od ukochanej profesor Różak, pani, która niszczy mo zdrowie, świadomość otoczenia i nie daje mi się wyspać :)
Dlaczego tak długo do świąt...
A teraz życzę Wam miłych jutrzejszych lekcji :D

2 komentarze:

  1. Ja chodzę do najlepszego liceum w mieście i uwierz też jest ciężko. Ale za ciężko pracę będzie nagroda w przyszłości. Lepsze studia = lepsza praca = lepsze zarobki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle to powtarzam a tu głucho :*

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie obserwujemy będą usuwane, podobnie jak "fajne", czy "wejdź na..."

Jeśli chcesz pogadać poza blogiem, zapraszam na Skype, nick: Kedholt.