Tam gdzie święcą gwiazdy i księżyc się wznosi,
gdzie człek na człowieka z nienawiścą kroczy,
tam nie szukaj prawdy, bo to już nie ludzie,
wrogość z nich wypływa, pozostaną w brudzie
gniewu oraz śmierci, miasta w gruzy zmienią.
niewinnych ogłupią ich własną oceną.
Oni mają powód by cierpieniem trwożyć,
by do szyi twojej ostry nóż przyłożyć.
Oni pragną władzy, pragną majętności,
w ich sercach nie znajdziesz ni cienia miłości.
Wszystko Ci zabiorą i wyrzucą z domu,
duszą Twą zawładną, jeśli powiesz komu.
Więc zaufaj Bogu, on Twym ocaleniem.
Już w ciemnej dolinie zła się nie ulękniesz,
nie bój się szatana, Pan przy Tobie kroczy,
jeśli dobrze czynisz, łaską Cię otoczy.
U. Bardzo głęboki. Ciesze się na próbkę talentu. Widzę, że do czynienia mam z klasycznym "mickiewiczowskim" dwunastozgłoskowcem, który na dodatek jest bardzo ładny. Gratuluję :)
OdpowiedzUsuń