sobota, 24 września 2011

Otchłań

Tam gdzie święcą gwiazdy i księżyc się wznosi,
gdzie człek na człowieka z nienawiścą kroczy,
tam nie szukaj prawdy, bo to już nie ludzie,
wrogość z nich wypływa, pozostaną w brudzie
gniewu oraz śmierci, miasta w gruzy zmienią.
niewinnych ogłupią ich własną oceną.
Oni mają powód by cierpieniem trwożyć,
by do szyi twojej ostry nóż przyłożyć.
Oni pragną władzy, pragną majętności,
w ich sercach nie znajdziesz ni cienia miłości.
Wszystko Ci zabiorą i wyrzucą z domu,
duszą Twą zawładną, jeśli powiesz komu.
Więc zaufaj Bogu, on Twym ocaleniem.
Już w ciemnej dolinie zła się nie ulękniesz,
nie bój się szatana, Pan przy Tobie kroczy,
jeśli dobrze czynisz, łaską Cię otoczy.

1 komentarz:

  1. U. Bardzo głęboki. Ciesze się na próbkę talentu. Widzę, że do czynienia mam z klasycznym "mickiewiczowskim" dwunastozgłoskowcem, który na dodatek jest bardzo ładny. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie obserwujemy będą usuwane, podobnie jak "fajne", czy "wejdź na..."

Jeśli chcesz pogadać poza blogiem, zapraszam na Skype, nick: Kedholt.