wtorek, 27 września 2011

Szept

To co mnie tak niszczy jest wsród zamków zgliszczy,
pośród miejskich murów, lecz i w trawie piszczy.
Głosy, szepty co wciąż pieśni śmierci niosą,
za nimi kostucha z uniesioną kosą
kroczy. Chodźcie do mnie, ja chce wasz zmienić los!
Jeśli jej posłuchasz życie Twe skończy cios.
Wciąż o śmierci myślę, o tej strasznej pani.
O tej co w objęcia wojowników mami,
wielu pragnie trafić tylko w jej ramiona,
nie od ciosu kosy, lecz gdy czas dokona.
Czemu życie krótkie? To mnie irytuje,
czemu tylu ludzi ciągle je marnuje?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie obserwujemy będą usuwane, podobnie jak "fajne", czy "wejdź na..."

Jeśli chcesz pogadać poza blogiem, zapraszam na Skype, nick: Kedholt.