Witajcie. Piszę tego posta, ponieważ zaintrygował mnie komentarz Poetyckiej.
Zaskoczyło mnie "więcej radości z życia, co?" Cóź... może masz rację. Ja jednak, może to głupio zabrzmi, nie mam czasu na to. Do szkoły wstaję o 5, wracam o 16-18. Nie mam czasu, żeby spotkać się z przyjaciółmi, a żyjąc w ciągłej monotonii zauważyłem, że to jest już jedyna rzecz, która sprawia mi przyjemność. Jestem raczej typem samotnika i nie łatwo nawiązuję nowe znajomości. Koleżanka mi kiedyś powiedziała "wyjdź na miasto, spotkaj się z ludzmi", ale patrząc na moją klasę nie chce mieć kontaktu z taką patologią. Wiem, że moja klasa to w większości idioci, ale jest kilku porządnych gości. Mi jednak nie trzeba kogoś, kto podejdzie, "daj zadanie", itd.
Mam tylko trzy osoby, które mógłbym nazwać przyjaciółmi, ale wiem, że na nich mogę polegać. Jednak wracając do meritum. Ja mieszkam spory kawałek od miasta (ok. 25km) i mam tylko jeden autobus. Ciężko mi zatem spotkać się z nimi nawet w sobotę, ponieważ oni też mają swoje zajęcia.
Dlatego czekam na najbliższy wolny czas, bo dzięki niemu będzie okazja, aby się z nimi spotkać.
Pozdrowienia dla Poetyckiej. Dzięki, że powiedziałaś co myślisz, doceniam to. Nie lubię, jak ludzie słodzą...
Wooooooow! Czuję się zaszczycona, że na tyle kogoś zainspirowałam, (wkurzyłam), że odwołał się do mnie w poście. Człowieku, jesteś bardzo bogaty! Masz trzech przyjaciół, na których możesz polegać i mówisz "tylko". Do miasta nie masz jak dojechać, by spotkać się z ludźmi. Hm, rozumiem.Ale weekendy są takie, że można coś skombinować. ;) I wiesz, samotnicy tez są wartościowi, często więcej się zastanawiają nad życiem, a samotność nie musi przecież kojarzyć się ze smutkiem.Ja sama jestem osobą, która uwielbia towarzystwo ludzi, ale... lubię pobyć czasem sama, słuchając tylko muzyki, popijając ciepłe kakao, patrzeć na krajobraz za oknem. Często wtedy piszę, a kartki są mokre od łez, bo albo się wzruszam albo po prostu taki mam nastrój. Nie uważam, że należy cały czas się cieszyć, czasem warto się nad tym wszystkim zastanowić i myślącym osobom rzeczywiście trudno się uśmiechać, gdy nie są nastawienie tylko na codzienność, a na wyzsze wartości, które w tym świecie trudno znaleźć gdziekolwiek.... Ale twórzmy to uśmiechnięte społeczeństwo. Matko, ale się rozpisałam.... I czuję się obdarta z uczuć... :)
OdpowiedzUsuńPS. Jeśli mas ochotę i cię nie zanudzą, poczytaj moje posty, ale nie dwa ostatnie, przepełnione entuzjazmem, dowiesz się, że też często jestem niezadowolona. :P
3 przyjaciół? To całkiem spore stadko już przecież. Mi ciężko jest znaleźć 1 osobę godną przyjaźni, bo mam właśnie w otoczeniu samych ludzi z typu 'daj zadanie'.
OdpowiedzUsuńWiem, że mam szczęscie z tego powodu. Mam trzech przyjaciół, lecz reszta to... no cóż, idioci (głównie).
OdpowiedzUsuńwiesz co? powiem ladnie, pięknie i kulturalnie bez ogrodek- pierdolisz.
OdpowiedzUsuńa co do przyjaciol- trojka to naprawde duzo, wiec nie wiem czemu przed ta liczba dales slowo "tylko".
Chodziło mi raczej, że mam trzy osoby, z którymi normalnie gadam. Ja się specjalnie nie angażuje w życie klasy... ogólnie się nie angażuje, jeśli mi na czymś nie zależy.
OdpowiedzUsuńhmm... zycie klasy... chyba nie wiem co oznacza to pojecie ;P chociaz moze poznam- w styczniu po pijaku na studniowce.
OdpowiedzUsuńi w mojej klasie tez nie sluchaja ludzkiej muzyki. ba, oni chyba nie sa nawet ludzmi. Bardziej cyborgami zaprogramowanymi na mode, kosmetyki i cudownych, przystojnych i wspaniale słitaśnych aktorow.
Jak cały wolny czas spędzasz przed komputerem to się nie dziw. Jestem prawie pewna, że w twojej klasie jest więcej fajnych osób niż ci się wydaje. A zresztą- życie nie toczy się tylko w klasie. Mieszkasz w Rzeszowie- ile mieszkańców ma to piękne miasto? Chyba dość sporo. A naprawdę dużo jest osób w naszym wieku. Każdy jest inny i nie powinno się dyskwalifikowac ich tylko dlatego, z elubią coś odmiennego niż ty. Zastanów się co oni mogliby powiedzieć o tobie.
OdpowiedzUsuńMam kurcze to samo co ty! Wstaję rano o 5 i wracam gdzieś koło 16 czy tam po. Nie mogę się w tygodniu spotykać ze znajomymi bo nie mam czasu, w końcu kiedy ja mam się uczyć?
OdpowiedzUsuńZ klasą mam tak samo również, sama "patologia" dzieci jak ich mało, szkoda mi się robi jak na nich patrzę. W klasie mogę się kolegować z 1 osobą, reszta ma mnie w du*ie a ja ich. Nie zależy mi na takim koleżeństwie. Poza tym jak chcę z kimś pogadać to mam dwoje przyjaciół którzy mi wystarczają.
A teraz zastanawiam się po kie licho Ci to napisałam? -.-