Ale dzisiaj miałem fajny dzień. Byłem dzisiaj w Rzeszowie, bo miałem sobie kupić podręcznik do matmy (w końcu). Połaziliśmy z przyjacielem (haa) po Rzeszowie i kupiłem sobie nowe ołówki do rysowania oraz nowe buty. Później poszliśmy na pizze. Strasznie szybko zleciał dzisiejszy dzień.
Dzięki temu, że kupiłem te buty, zrozumiałem dlaczego dziewczyny tak lubią chodzić po sklepach. Uhahany jak dziecko łaziłem przez kolejne dwie godziny :D Muszę sobie jeszcze kupić jakieś nowe spodnie. Nawet mnie nie wnerwi dzisiaj to, że mam do poprawienia ostatnie sprawozdanie. Dziś nic mi nie zepsuje humoru.
Moje nowe buty, przez które jestem uhahany, jak małe dziecko xDDD

Wiele poznać nie można, bo zdjęcie trochę ciemne, ale wyglądają dooobrze. Śliczne glany.
OdpowiedzUsuńA ja za zakupami nie przepadam, może jestem jakąś inną, dziwną kobietą.
Uhahanie minie, gdy noga zacznie się do nich przyzwyczajać. Mi po tym pozostała bardzo piękna blizna.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) A! Czyli to nie są pierwsze glany. Czy ja wiem? To też zależy od stopy. Koleżance jakoś tak z trudem to chodzenie nie szło, a obie pary były Steel'a z rockmetalshop'u.
OdpowiedzUsuńNo to elegancko. I pewnie drogo? ;)
OdpowiedzUsuńNawet powiedziałabym, że to bardzo tanio. Ja za swoje dałam 200 coś. I jak tak patrzę, to chyba tej samej długości są.
OdpowiedzUsuńNo proszę, facet poczuł radość zakupów ;) superfajnie ;)
OdpowiedzUsuńZakupy... szczerze mówiac nie przepadam za ciuchami wgl. Ale butki fajne. Znaczy ni ew moim guście ale najważniejsze żebyś ty się w nich dobrze czuł. A Budziwój to już nie Rzeszów przypadkiem?
OdpowiedzUsuńJa już takie mam od dwóch lat, tylko wyższe.
OdpowiedzUsuńWitam w gronie glaniarzy ^^