środa, 23 listopada 2011

Miasto kości

Witajcie. Skończyłem wczoraj wieczorem czytać "Miasto kości" autorstwa Cassandry Clare. Od czasu, kiedy przeczytałem część "Zmierzchu" nie czytałem książek o podobnej tematyce, ponieważ "Zmierzch" mi się nie spodobał.

Jest to pierwsza część trylogii "Dary Anioła". Niestety, ja przeczytałem wcześniej trzeci tom, ponieważ tylko on był w bibliotece wtedy. Zniszczyło mi to w sporym stopniu odkrywanie fabuły, gdyż znałem jej rozwiązanie.

Trylogia opowiada o Clary Fray, dziewczynie, która początkowo żyjąca normalnie trafia do klubu Pandemonium, gdzie spotyka grupę Nocnych Łowców - ludzi walczących z demonami. Jej przyjaciel Simon niestety ich nie widzi. Właśnie wtedy Clary jest świadkiem, jak Łowcy zabijają wampira. Po tym wydarzeniu wraca do domu wraz z jej przyjacielem. Następnego dnia kłóci się ze swoją matką, gdyż ta chciała ją zabrać na farmę na wakacje, bez wcześniejszego powiadmienia. Wnerwiona Clary późnym po południu wychodzi z Simonem na wieczorek poetycki jego przyjaciela. Tam właśnie znów spotyka Jace'a - jednego z Nocnych Łowców. Zabiera mu czujnik, który początkowo uznała za telefon. Po powrocie zastaje zdewastowane mieszkanie i ani śladu matki.

Więcej nie będę streszczał, bo jeśli któs postanowi przeczytać, to nie będzie już to samo. Polecam całą trylogię, ponieważ jest o wiele ciekawsza niż Zmierzch.

A teraz mały gratis:

4 komentarze:

  1. Cóż, Zmierzch nie jest zbyt ambitną lekturą. Choć przyznam, ze jeśli nie liczy się na większe przesłanie, to całkiem romantycznie w książce jest. Natomiast film...hm, porażka. Gra aktorska...? Tam takie pojęcie nie występuje.
    O książce słyszałam, ale co oznacza podobną tematykę: też trochę horroro-romans, w którym nie ma nic strasznego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyka ze sporą szczyptą tajemniczości i zawikłaną (z początku) fabułą.

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle porównanie całej serii Darów Anioła ze Zmierzchem jest dość krzywdzące. Przeczytałam wszystkie książki z serii, także Mechanicznego Anioła (prawie taka sama tematyka, tylko inne czasy, autorka ta sama) i ogólnie styl pisania mi się podoba, fabuła też nie jest drętwa jak w Zmierzchu.

    Ogólnie... dziwnie to tak zaczynać czytać serię od trzeciego tomu. To jak oglądać serial od ostatniej serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, ale wtedy w bibliotece nie było tomu pierwszego, a pani bibliotekarka mi poleciła, to przeczytałem.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie obserwujemy będą usuwane, podobnie jak "fajne", czy "wejdź na..."

Jeśli chcesz pogadać poza blogiem, zapraszam na Skype, nick: Kedholt.