"Inny" - taki nosi tytuł świetny dramat, który niedawno obejrzałem. Nie będę streszczał filmu, lecz powiem, że jest wart obejrzenia. Zarysuję tylko o czym opowiada, a mianowicie...
... w pewnym mieście żyje sobie lekarz, który pracuje z ludźmi ciężko lub nieuleczalnie chorymi. Przez wiele lat służby w szpitalu zatracił w sobie poczucie empatii i traktuje swoich pacjentów jak... obowiązek, któremu nie może się sprzeciwić. Leczy, bo musi. Aż pewnego dnia jedna z jego podopiecznych próbuje popełnić samobójstwo, lecz dzięki jego interwencji wpada tylko w śpiączkę. Do szpitala przyjeźdźa jej znajomy i każe mu się nią opiekować...
Więcej nie powiem, bo w tym momencie zaczyna się robić coraz ciekawiej. Świetna gra aktorska oraz doskonały pomysł na scenariusz. Prócz wielu chwytających za serce scen jest również szczypta humoru.
Jeśli kogoś zainteresowała moja recenzja, oto link
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/11968/inny_el_mal_ajeno_2010_.html
Hmm... to narazie tyle :)
Bo to ie sztuka. nawet najpiękniejsze pomysły nie zostaną przelane na papier jeśli nie będziesz potrafił tego zrobić. Światło, perspektywa i kreska są niezwykle ważne. No chyba, że jesteś tak wspaniały i doskonały że nie jest ci to potrzebne. Ale jestem pewna, że na egzaminie na studia nie zadowolą się "taką" sztuką.
OdpowiedzUsuńAha. 30 listopada o 16:00 w klubie Zodiak na ul. Mieszka I 48/50. Występy paru szkół, można przyjść jako publiczność.
OdpowiedzUsuńnie lubię dramatów zbytnio, ale ten w sumie mogłabym oglądnąc.
OdpowiedzUsuńw sumie to wolę czytac niż oglądac.
A myślisz, że będziesz miał do kogo jeśli będziesz siedział w domu?
OdpowiedzUsuńWiem, ze Skype nie gryzie o.O Nie chodzi mi o to, zebyś podchdoził do ludzi. A mnie i ole jak poznałeś? Przez znajomego. Ja Łukasza też poznałam przez Olę a ciebie przez niego. I co? Tak trudno? Nie chodzi mi o to, żebyś na siłę zdobywał nowych przyjaciół skoro nie chcesz, tylko, żebyś nie narzekał na wszystko co cię otacza, skoro nic nie robisz by to polepszyć. Pozdro
OdpowiedzUsuńHm, fakt, nie to samo, ale wiesz.... tolerancja to nie jest chodzenie na marsze równości. Tolerancja nie nakazuje Ci przyjaźni z jakimś homoseksualistą. Powiem nawet więcej: jeśli uważasz to za głupie, namawiaj go nawet do zmiany orientacji o ile to w ogóle moźliwe, ale czy nie sądzisz, że nie należy śmiać się z tych ludzi, wyzywać ich itp. Może po prostu należy to zostawić? Zacytuję Biblię: "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".
OdpowiedzUsuńAle bardzo się cieszę, że ktoś obiektywnie ocenia moje wypowiedzi. ;)
I zgadzam się, w tym przypadku, ważniejsza jest pomoc potrzebującym :)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTakie komentarze są żenujące, prawda.
OdpowiedzUsuńczekam aż mnie "tolerancyjnie zjesz" za obrażenie Pisma Świętego ;)
OdpowiedzUsuńRuda, ale to nie było do Ciebie jakby co ;D Tylko do reklamujących się ;D
OdpowiedzUsuńOj, tam się nie czepiam :D A czemu ma się niby pomniejszyć grono znajomych?
Przez pewną nieprzyjemną rozmowę, dotyczącą mojego światopoglądu.
OdpowiedzUsuńPoczątek opisu tego dramatu brzmi jak opis polskiej służby zdrowia. Nie znoszę dramatów, ale chyba się skuszę.
OdpowiedzUsuńdziękuję za komplement na temat mojego szablonu ;) chociaż jak "przystało" na blondynkę, ja tylko powiedziałam że to moje zdjęcie ma byc użyte i tyle ;P
OdpowiedzUsuńa co do ścian w pokoju - moi rodzice rzadko kiedy wchodzą do pokoju. I nie są jak rodzice. Matka jak koleżanka do gadania np o seksie a ojciec jak kumpel do picia wódy ;d
a co do światopoglądu - jest Twój, możesz miec taki jak tylko chcesz, w końcu "opinia jest jak dziura w dupie, każdy ma własną"
zauważyłam, że dośc narzekasz na ludzi w klasie i tak dalej. Zastanawiałam się czemu i zobaczyłam skąd jesteś. Nas obojga chyba nie dotyczy podkarpacko-buraczano-technowo-dresowa mentalnośc ;P
OdpowiedzUsuńoglądałam film, oglądnie jeszcze nie raz :) znasz jeszcze jakies dobre filmy? : )
OdpowiedzUsuńDługie włosy mam, ale nie widzę związku między nimi a słuchawkami dousznymi. Zwykłymi można też na lekcji słuchać - przeciągasz kabel z kieszeni, pod całym ubraniem i rękawem. Trzymasz go w dłoni, którą niby to podpierasz głowę, jednocześnie słuchając muzyki przez słuchawkę wystającą z rękawa. Proste i ciekawe.
OdpowiedzUsuńA za słuchawkami dousznymi nie przepadam, wolę tradycyjne.