piątek, 7 października 2011

Dłuższy weekend

Ale fajnie :) Piątek, a ja cały dzień w domu przesiedziałem. Wyspałem się za ostatnie 2 tygodnie (no prawie...). Od 23 do 8 rano. Dlaczegóż to nie byłem w szkole? A to dlatego, że moja klasa poszła do kina, a mi się nie chciało i zrezygnowałem. I jestem z tego zadowolony. Kino nie ucieknie, a do szkoły trzeba chodzić. Jestem pewien, że to był lepszy wybór, niż iść znimi do kina (więcej wiem z filmu nie będąc na nim, niż będąc z moją klasą). Moja klasa jest... specyficzna. Nie będe wspominał o patologii i niewychowaniu. Po prosu część mojej klasy była w gawrze chowana i teraz zachowują się, jakby świata nie widzieli.

Cóż wiele powiedzieć? Mimo iż miałem troche roboty w domu to jestem bardzo (x1000) zadowolony.
Jaki jest drugi powód? Otóż moja mama wyjechała na trzy miesiące do Włoch do roboty i jestem praktycznie sam w domu. HUUUUUUUURRRRA!!

Pierwszy dzień jest wspaniały, mam nadzieje, że pozostałe też takie będą.

2 komentarze:

  1. Początkowe dni są fajne ale zobaczysz, czy będzie tak pięknie kiedy wszystkie obowiązki spoczną na Twojej głowie :) Nie chcę niczego wróżyć na zaś, ale coś wiem na ten temat. Niemniej jednak trochę wolności zawsze się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To kiedy imprezka? :) No i się wyleniuchowałeś :P Dobrze ci.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie obserwujemy będą usuwane, podobnie jak "fajne", czy "wejdź na..."

Jeśli chcesz pogadać poza blogiem, zapraszam na Skype, nick: Kedholt.