niedziela, 30 października 2011

Ciepły wiatr

Gdy nadejdzie smutku chwila,
melancholia spotka Cię,
miej nadzieje na czas lepszy,
że nie wrócą chwile złe.
Spotkasz swoich wśród zieleni,
wnet nadejdą lepsze dni,
znikną wszystkie utrapienia,
tak się stanie wtedy, gdy...

Przybędzie do nas ciepły wiatr
co marzeniom skrzydła da,
który wzniesie nas pod chmury,
snem się stanie życia smak.
On ogrzeje serca ludzi
i obudzi szczęście w nas,
wtedy wszystko lepsze będzie,
niech już dzisiaj będzie tak.

Kiedy lęgną się problemy,
kiedy idzie trudny czas
wtedy wspomnisz dobre chwile,
wspomnisz żar, który jest w nas.
Nie zapomnisz nigdy o tych,
którzy nieśli ciepły wiatr,
co pragnęli Twego szczęścia,
chcieli abyś żył jak w snach.

sobota, 29 października 2011

A co w wolnym czasie?

Witajcie. Jak pewnie zauważyliście już minęły dwa miesiące od początku szkoły :) No to nadszedł w końcu czas, aby dali nam trochę spokoju. W związku z pierwszym listopada mam wolne również i 30 października (cztery dni wolnego od szkoły). Jak się fajnie złożyło.
Teraz muszę tylko pomyśleć co będę w tym czasie robił, żeby nie stracić go całego przy PC i żeby napisać sprawozdania do szkoły.
No cóż, do wtorku jeszcze chwile zostało... A plany na dziś: nie przemęczać się i nie robić nic co by mi zbytnio zepsuło humor :D
No to narazie tyle, może napiszę coś później.
A wy idziecie do szkoły (lub na zajęcia), czy też macie wolne w poniedziałek?

wtorek, 18 października 2011

Blask w oddali

Wśród ciemności krocząc, widzę blask w oddali,
niczym cna idea, błękitem się pali.
Idę więc przed siebie, blask się zbliża do mnie,
co w świetle ukryte - tego nie zapomnę.
Piękny świat bez bólu, ani nienawiści,
szczerą mam nadzieję, że ten sen się ziści,
że doczekam czasu bez głodu i wojen,
glob będzie okryty wolnością, pokojem.
Znikną wszystkie troski i wszystkie problemy,
znikną też powody, przez które płaczemy.
Niech dobro króluje na tym bożym świecie,
z ulgą i spokojem z niego odejdziecie
do miejsca w którym dobry sen znajdziecie,
do lepszego świata, w którym grzechu nie ma,
i niech nikt nie mówi, że to jakaś ściema.
Musisz mocno wierzyć, tak się właśnie stanie,
wszystko zapisane w bożym, świętym planie.

piątek, 14 października 2011

Oddaj głos

Marzenia o zwycięstwie w umyśle ukryte
na jawę wyjść pragną, proporcem okryte
ostrza mieczy, obuchy toporów śmierć głoszą,
lecz nie dzisiaj, nie przyjdzie Pani z uniesioną kosą,
co wzywa w swe szeregi biedaka i bogacza,
co niszczy narody i miasta ugasza.
Dzisiaj jest dzień chwały, pokój w lud niosący,
zwycięstwo nas czeka, żar serce wznoszący.
I bez krwi przelewu, bez wszelkiej przemocy
nieś wolność ojczyźnie, zrób co w Twojej mocy,
by kraj swój ocalić, przed rządami złymi,
niech kłamstwo zaginie, niech zostanie z tymi
co Polską tą gardza, pieniądzem się bawią.
To oni "chcą pomóc", a a tylko się sławią.
Zagłosuj dla kraju, dla Polski co żyje,
nie głosuj na kłamcę, co na odzew bije.
Zapamiętaj lepiej, że wszystkie decycje
przyniosą ład nowy, albo nową schizmę.

poniedziałek, 10 października 2011

Bitwa

Wznieś w górę swój miecz,
niczym błyskawica wroga siecz,
ruszaj do przodu, na ustach hymn chwały
wzniesie się do góry, naród wielbiąc cały.
Ostrze to wzniesione nową niesie pieśń,
chwała i zwycięstwo wkrótce czeka Cię,
płyn na Twojej zbroi czerwienią się mieni,
krzyki z pola bitwy słychać w chatach sieni,
lecz o co ta wojna? Czy to kpina jakaś?
Oni chyba walczą o złoto żebraka,
a to cena żadna, bo bez grosza siedzi
żebrak co w kieszeni, jeno na chleb mierzy.
Czy to o bogactwo, czy o władzę bój,
stanie w szranki wojak, wasal, król.
Nie ważna jest cena, a ważna nagroda,
nawet jeśli licha do grzechu przekona.

niedziela, 9 października 2011

Po drugiej stronie

Od razu napiszę, że ta piosenka nie jest mojego autorstwa, ale chciałbym wyrazić szacunek autorowi [Dariuszowi Wołosewiczowi (Grzywa)],  założycielowi Strefy Mocnych Wiatrów.

Po drugiej stronie Światła jest
Nowy, nieznany świat
Pierwszy, niepowtarzalny rejs
Zaliczył każdy z nas
Rodzimy się bezbronni tak
I ufni w lepsze dni
Lecz z czasem gdy przybywa lat
Rośnie w nas demon głodny krwi

Po czyjej stronie będziesz stać
Gdy wojna zacznie się?
Którego boga wzywać masz
Gdy w oczy zajrzy śmierć?
Czy tak, jak skała będziesz trwać
W obronie świętych barw?
A może głowę schowasz w piach
Pod maską ślepca kryjąc strach?

W planet odbiciach zapisano twoje dni
Jak w Księdze Życia - tutaj nie zataisz nic
Wawrzyn, czy hańby brzemię nosić masz?
Może dziś przyjdzie ci odpowiedź dać.

Po drugiej stronie Mroku jest
Zupełnie inny świat
W ostatni, nieuchronny rejs
Popłynie każdy z nas
Monety błysk wystarczy by
Przewoźnik obrał kurs
I ruszy łódź przez wieczny Styks
Tam, skąd powrotu nie ma już

piątek, 7 października 2011

Dłuższy weekend

Ale fajnie :) Piątek, a ja cały dzień w domu przesiedziałem. Wyspałem się za ostatnie 2 tygodnie (no prawie...). Od 23 do 8 rano. Dlaczegóż to nie byłem w szkole? A to dlatego, że moja klasa poszła do kina, a mi się nie chciało i zrezygnowałem. I jestem z tego zadowolony. Kino nie ucieknie, a do szkoły trzeba chodzić. Jestem pewien, że to był lepszy wybór, niż iść znimi do kina (więcej wiem z filmu nie będąc na nim, niż będąc z moją klasą). Moja klasa jest... specyficzna. Nie będe wspominał o patologii i niewychowaniu. Po prosu część mojej klasy była w gawrze chowana i teraz zachowują się, jakby świata nie widzieli.

Cóż wiele powiedzieć? Mimo iż miałem troche roboty w domu to jestem bardzo (x1000) zadowolony.
Jaki jest drugi powód? Otóż moja mama wyjechała na trzy miesiące do Włoch do roboty i jestem praktycznie sam w domu. HUUUUUUUURRRRA!!

Pierwszy dzień jest wspaniały, mam nadzieje, że pozostałe też takie będą.

poniedziałek, 3 października 2011

Co za (...)

Różnie w szkole bywa, ale żeby być takim (...) jak mój "kolega", to trzeba się starać. Otóż pewna osoba z mojej klasy z pracowni zechciała dzisiaj (a właściwie przedwczoraj) zamienić się tematami prac na pracownie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że nie zostałem o tej zamianie poinformowany. I jak to bywa "nauczyłem się" na zadanie nr jeden. Jednak z powodu tego incydentu przyszło mi zdawać z zadania drugiego.
Kolega wielce zadowolony z siebie, że nie zostałem dopuszczony do zadania stwierdził: "Wszyscy wiedzieli, tylko Ty nie wiedziałeś".

Ale spoko, w środę mam WF, jutro mam praktyki. A, że na praktyki noszę podbijane buty, to dosyć szybko się zorientuje, że jego błąd wcale nie dotyczy tylko mnie :)
No i co teraz? Muszę w następny poniedziałek siedzieć w szkole od 7:10 do 16:30 przez niego. A co najlepsze? Autobus do domu mam dopiero 17.14, więc życzcie mi powodzenia w przygotowaniu dwóch sprawozdań.

Czy Wam też kiedyś taki (...) zrobił coś tak chamskiego, tylko dlatego, że mu się dupy ruszyć nie chciało, żeby napisać?

niedziela, 2 października 2011

Piłeś - nie jedź, nie piłeś - wypij

Dobra. Byłem wczoraj i dzisiaj (się przeciągnęło) na osiemnastce kuzyna i co tu dużo mówić, coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że spora część młodzieży potrafi zastopować i nie uchlać się tak, żeby pod stołem leżeć. Jak to na osiemnastkach bywa wszyscy piją (ja się nie dam) i różne, dziwne rzeczy się dzieją, m.in. spadające kasztany w remizie (pod dachem) albo dzikie tańce Matułki z browarem :D

Ale strasznych rzeczy (a uwieżcie, że jego tańca się nie da zapomnieć) wystarczy. Suma sumarum - było całkiem nieźle. Zdałem sobie sprawę również z tego, że dziewczyny niekoniecznie piją mniej od facetów, ale to nie oni klęczeli przed WC-tem z pochyloną głową :)

Ja zająłem się waflami i kanapkami oraz przeglądaniem muzyki na PC-cie. W sumie to tyle, bo niestety, ale musiałem iść sam.

PS: Śledzik, życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)