Dla kogo dzisiaj słońce świeci?
Dla kogo sokół wśród gór tak leci?
Czy dla nas życie to ofiarowane,
zapomnij teraz, to tylko kłamstwa znane.
Bóg życie dał Ci abyś mógł żyć,
byś radością się cieszył, nie z niebezpieczeństwa drwił.
Żyjesz tylko raz i nie zapominaj,
że i po Ciebie przyjdzie ostatnia godzina.
Żyj tak, aby ludzie Cię pamiętali,
abyś żył w ich sercach, a nie nimi się bawił.
Abyś pamiętał o swoich przyjaciołach,
mówił im o wszystkim, bez żadnych obaw.
To czym żyje nigdy nie ustanie,
mam nadzieję, że tak jest w księdze życia napisane.
Wolna wola pozwala Ci żyć,
daje Ci nadzieję, pomaga, byś nie był zły.
Nie zapomnij o tych co stali zawsze przy Tobie,
gdy ich zabraknie skończysz w grobie.
Kilka słów mojego autorstwa i kilka wydarzeń, które miały kiedyś miejsce. Opowiem wam o...
czwartek, 29 września 2011
środa, 28 września 2011
Kim jestem?
Jaki życia cel wyznaczony?
Odpowiedzi szukam
w każdym dniu,
w każdej chwili,
w świata trudach
i życia zamęcie.
Czym miłość niezmierzona,
przyjaźń wieczna?
Gdzie pójdę gdy braknie tych,
którzy są moim życiem?
Czy odejdę stąd jako człowiek,
czy tylko jako cień?
Niczym trzcina krucha zwiędnę,
czy ślad po sobie pozostawię?
Podróż
Szukam wciąż prawdy wśród zakurzonych ksiąg,chcę poznać życia cel, wciąż mieć nadzieję na lepsze jutro.
W gwiazdy patrząc dni przyszłe widzieć i dniem każdym się cieszyć,
nie szukać tego co jest daleko, bo to co ważne jest blisko.
Ruszyć w drogę długą i męczącą, lecz nie tak twardą jak się zdaje.
Odnaleźć siebie pośród ludzi, być im drogowskazem.
I w końcu miłość dostrzec, choć może być tak blisko,
nawet jeśli jeszcze młoda, ona życie Twoje zmienić może.
wtorek, 27 września 2011
Szept
To co mnie tak niszczy jest wsród zamków zgliszczy,
pośród miejskich murów, lecz i w trawie piszczy.
Głosy, szepty co wciąż pieśni śmierci niosą,
za nimi kostucha z uniesioną kosą
kroczy. Chodźcie do mnie, ja chce wasz zmienić los!
Jeśli jej posłuchasz życie Twe skończy cios.
Wciąż o śmierci myślę, o tej strasznej pani.
O tej co w objęcia wojowników mami,
wielu pragnie trafić tylko w jej ramiona,
nie od ciosu kosy, lecz gdy czas dokona.
Czemu życie krótkie? To mnie irytuje,
czemu tylu ludzi ciągle je marnuje?
pośród miejskich murów, lecz i w trawie piszczy.
Głosy, szepty co wciąż pieśni śmierci niosą,
za nimi kostucha z uniesioną kosą
kroczy. Chodźcie do mnie, ja chce wasz zmienić los!
Jeśli jej posłuchasz życie Twe skończy cios.
Wciąż o śmierci myślę, o tej strasznej pani.
O tej co w objęcia wojowników mami,
wielu pragnie trafić tylko w jej ramiona,
nie od ciosu kosy, lecz gdy czas dokona.
Czemu życie krótkie? To mnie irytuje,
czemu tylu ludzi ciągle je marnuje?
sobota, 24 września 2011
Otchłań
Tam gdzie święcą gwiazdy i księżyc się wznosi,
gdzie człek na człowieka z nienawiścą kroczy,
tam nie szukaj prawdy, bo to już nie ludzie,
wrogość z nich wypływa, pozostaną w brudzie
gniewu oraz śmierci, miasta w gruzy zmienią.
niewinnych ogłupią ich własną oceną.
Oni mają powód by cierpieniem trwożyć,
by do szyi twojej ostry nóż przyłożyć.
Oni pragną władzy, pragną majętności,
w ich sercach nie znajdziesz ni cienia miłości.
Wszystko Ci zabiorą i wyrzucą z domu,
duszą Twą zawładną, jeśli powiesz komu.
Więc zaufaj Bogu, on Twym ocaleniem.
Już w ciemnej dolinie zła się nie ulękniesz,
nie bój się szatana, Pan przy Tobie kroczy,
jeśli dobrze czynisz, łaską Cię otoczy.
gdzie człek na człowieka z nienawiścą kroczy,
tam nie szukaj prawdy, bo to już nie ludzie,
wrogość z nich wypływa, pozostaną w brudzie
gniewu oraz śmierci, miasta w gruzy zmienią.
niewinnych ogłupią ich własną oceną.
Oni mają powód by cierpieniem trwożyć,
by do szyi twojej ostry nóż przyłożyć.
Oni pragną władzy, pragną majętności,
w ich sercach nie znajdziesz ni cienia miłości.
Wszystko Ci zabiorą i wyrzucą z domu,
duszą Twą zawładną, jeśli powiesz komu.
Więc zaufaj Bogu, on Twym ocaleniem.
Już w ciemnej dolinie zła się nie ulękniesz,
nie bój się szatana, Pan przy Tobie kroczy,
jeśli dobrze czynisz, łaską Cię otoczy.
Głosy
Szukaj w swoim sercu tego, co jest ważne,
zawsze pełen wiary, ludzi drogowskazem.
Nigdy nie wiesz tego, co Cię jeszcze czeka,
jak głęboka stanie przeciw Tobie rzeka.
Ile krwi swej stracisz niczym dotkniesz celu,
dotrzerz do Edenu, czy padniesz jak wielu?
Nie ważne kim jesteś, lecz prowadź swój los,
bądz dobry dla ludzi, a usłyszą Twój głos.
zawsze pełen wiary, ludzi drogowskazem.
Nigdy nie wiesz tego, co Cię jeszcze czeka,
jak głęboka stanie przeciw Tobie rzeka.
Ile krwi swej stracisz niczym dotkniesz celu,
dotrzerz do Edenu, czy padniesz jak wielu?
Nie ważne kim jesteś, lecz prowadź swój los,
bądz dobry dla ludzi, a usłyszą Twój głos.
piątek, 23 września 2011
Coś o mnie...
Napiszę Wam coś więcej o sobie. Chodzę do technikum i wśród moich zainteresowań można znaleźć m.in. rysowanie i pisanie. Nie uważam się za wielkiego rysownika, czy tekściarza pokroju Jacka Piekary, lecz sądzę, że każdy z moich utworów, prozaicznych jak i poezji mają głębszy przekaz i sens niż wszystkie dzieła Justina Biebera i innych, dla których kasa i powszechne uznanie znaczą więcej niż tożsamość. W moich tekstach przykładam się do przekazania ukrytej wizji i przekazu. W przyszłości zamieszcze teksty mojego autorstwa, więc sami będziecie mogli stwierdzić i ocenić. Ale koniec o tym. Kontynuując, do moich zainteresowań zaliczają się także: spotkania ze znajomymi, spędzanie czasu przed komputerem (nawet jeżeli muszę wpatrywać się w pulpit...) oraz granie w gry komputerowe (League of Legends rulez :] ).
Co mnie irytuje? Chamstwo, niszczenie polszczyzny przez wprowadzanie jako co drugie słowo k..., ja pie... i tym podobnych, a także wszechobecna społeczna znieczulica, a dokładniej dbanie tylko o własny interes. Trzy najważniejsze dla mne atuty (wiecie o co mi chodzi): wierność, szczerość i sprawiedliwość.
Moim największym marzeniem jest... hmm... to jest trudny temat, gdyż nie potrafię wskazać jednej rzeczy. Jednak gdybym musiał coś wskazać, to wybrałbym założenie szczęśliwej rodziny. Wpierw znalezienie wiernej i uczciwej dziewczyny, później dopiero można myśleć co dalej, ale wiadomo. Drugim marzeniem jest to, aby przez moje czyny i wszelkie formy działalności wpłynąć na to, aby ten świat stał się lepszy. Jeżeli któś słychając moich słów lub czytając moje teksty zacznie rozmyślać nad sensem swojego istnienia, a wniesie coś do swego życia dzięki temu, to mogę powiedzieć, że to marzenie się spełnia.
Jestem dosyć pesymistycznie nastawiony do świata. Dalej, jestem nieśmiały i nie potrafię zazwyczaj w bezpośredni sposób przekazać swoich uczuć, przez co często przenoszę je na papier (który nigdy więcej nie ma możliwości pojawienia się w świetle dnia). Często gubię wątek moich wypowiedzi, więc słowa "o czym to ja mówiłem" w moich ustach nie brzmią zaskakująco.
Może jeszcze coś o sobie napiszę, ale narazie nie mam pomysłu co... no to narazie.
Co mnie irytuje? Chamstwo, niszczenie polszczyzny przez wprowadzanie jako co drugie słowo k..., ja pie... i tym podobnych, a także wszechobecna społeczna znieczulica, a dokładniej dbanie tylko o własny interes. Trzy najważniejsze dla mne atuty (wiecie o co mi chodzi): wierność, szczerość i sprawiedliwość.
Moim największym marzeniem jest... hmm... to jest trudny temat, gdyż nie potrafię wskazać jednej rzeczy. Jednak gdybym musiał coś wskazać, to wybrałbym założenie szczęśliwej rodziny. Wpierw znalezienie wiernej i uczciwej dziewczyny, później dopiero można myśleć co dalej, ale wiadomo. Drugim marzeniem jest to, aby przez moje czyny i wszelkie formy działalności wpłynąć na to, aby ten świat stał się lepszy. Jeżeli któś słychając moich słów lub czytając moje teksty zacznie rozmyślać nad sensem swojego istnienia, a wniesie coś do swego życia dzięki temu, to mogę powiedzieć, że to marzenie się spełnia.
Jestem dosyć pesymistycznie nastawiony do świata. Dalej, jestem nieśmiały i nie potrafię zazwyczaj w bezpośredni sposób przekazać swoich uczuć, przez co często przenoszę je na papier (który nigdy więcej nie ma możliwości pojawienia się w świetle dnia). Często gubię wątek moich wypowiedzi, więc słowa "o czym to ja mówiłem" w moich ustach nie brzmią zaskakująco.
Może jeszcze coś o sobie napiszę, ale narazie nie mam pomysłu co... no to narazie.
Na dobry początek...
się przedstawię. Mam na imię Łukasz, mam siedemnaście lat, a rozpocząłem pisanie bloga z tego powodu, iż zainspirowała mnie pewna osoba (nie, nie napiszę kto). Pośród moich jakże licznych i przewyższających pospólstwo talentów... no dobra, nie mam żadnych szczególnych uzdolnień (moim zdaniem), a robie to co lubie. Uwielbiam rozmyślanie (nie mylić z myśleniem, bo to jest moja kiepska strona), co potęguje moją skleroze (tak sądzę) i częste odloty od rzeczywistości. Wszelkie przejawy formy nad treścią w moich wypowiedziach nie są żadnym przypadkiem. Po prostu mam... trudny charakter, a dokładniej mówiąc niejednolity. Mój blog będzie miał charakter filozoficzno-refleksyjny, lecz nie omieszkam przedstawić kilku moich ulubionych książek, czy filmów. Na koniec tego wstępu chciałbym pozdrowić Narratorkę, świetną dziewczynę i pisarkę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)